Konkurs

Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Hoduj z głową bydłoNowoczesna UprawaRolnik DzierżawcaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową świnieAgroenergetyka


Sonda
Czy rosyjskie embargo bardzo zaszkodzi naszym rolnikom?
 
Tak
Nie
Tylko niektórym
Będzie gorzej, ale poradzą sobie
Nie wiem


Text
Artykuł z numeru: 2/2011
Dlaczego krowy żyją coraz krócej?
 
Polskie krowy żyją za krótko, a tym samym przynoszą swoim hodowcom za mało pieniędzy.
 
 
 
Jeśli przyjmiemy, że w nowej oborze jest 100 cielnych jałowic i wszystkie z nich się wycielą, to drugą laktację zaczyna średnio 75%, czyli 75 krów, a trzecią zaledwie 50%, czyli 50 krów. Dlaczego zatem tak szybko brakujemy nasze krowy? W ciągu dekady polscy hodowcy wykonali olbrzymi skok w produkcji mleka. W 2000 r. średnio wynosiła ona 5400, a w 2009 już blisko 7 tys. Niestety, wraz ze wzrostem produkcji mleka, polskie krowy dotknął problem większego brakowania. Przyczyny krótkowieczności można podzielić na tzw. dwa katalogi nieszczęść. W pierwszym znajdują się głównie choroby, jak ketoza, kwasica i ochwat, ale również trudne porody, przemieszczenie trawieńca czy hipokalcemia. W drugim katalogu zawarte są warunki środowiskowe, czyli wymiary legowisk, jakość podłoża i korekcja racic. Oba te katalogi są wynikiem pracy hodowców. Dlatego warto zastanowić się, co zrobić, żeby nasze krowy żyły dłużej, a tym samym dawały więcej mleka?
 
Trudny poród
 
Trudny poród wynika głównie z tzw. przekondycjonowania krów. Zwierzęta, które wchodzą w okres zasuszenia są zbyt tłuste, ponieważ hodowcy nie dbają o ich kondycję w końcowym etapie laktacji. Jest bardzo prosta pięciopunktowa metoda oceny kondycji. Niestety, w Polsce poniosła ona ogromną klęskę. Dlaczego? Być może dlatego, że nic nie kosztuje. A jak coś jest za darmo, to pewnie jest złe. Dla porównania amerykański farmer otacza się gromadą różnych doradców, ale jedno robi sam – ocenia kondycję swoich krów w końcówce laktacji.
 
Ketoza
 
Ketoza, podobnie jak trudny poród, dotyka zatuczone krów. Ta choroba wynika z braku energii, a więc braku apetytu. Wzrost apetytu krowy po porodzie jest lustrzanym odbiciem tempa, w jakim spada przed porodem. Szczupła krowa traci apetyt około 6. dnia przed wycieleniem. Dlatego 6. dnia po porodzie jej apetyt lawinowo wzrasta. Krowa o umiarkowanej kondycji przestaje jeść około 10.-11. dnia, a tłusta aż trzy tygodnie przed porodem.
 
Przemieszczenie trawieńca
 
Główne przyczyny przemieszczeń trawieńca to brak wapnia, kwasica oraz pusta przestrzeń w jamie brzusznej po porodzie. Rodzi się cielę, które waży 35-40 kg. Oprócz tego krowa wydala około 30-40 litrów płynów ustrojowych. W jamie brzusznej pojawia się więc bardzo dużo wolnej przestrzeni. Trawieniec tylko „czyha”, żeby wskoczyć w to miejsce. Dawniej po porodzie hodowcy podawali krowie dwa wiadra pójła. Dzisiaj mają do dyspozycji tzw. powery poporodowe, ale najpierw trzeba pozwolić krowie porządnie się napić. Nie z poidła, które jest małe, tylko z koryta lub wiadra. Przemieszczenie trawieńca występuje również wtedy, gdy hodowca nie dba o strukturę paszy. Krowa to przeżuwacz, przeżuwa, bo coś ją denerwuje w żwaczu, ślini się, bo coś ją kłuje w policzek. Jeśli pasza nie ma odpowiedniej struktury, perystaltyka przewodu pokarmowego jest mniejsza, a to w efekcie prowadzi do przemieszczeń trawieńca.
 
Szczupła krowa traci apetyt około 6. dnia przed wycieleniem. Dlatego 6. dnia po porodzie jej apetyt lawinowo wzrasta. Krowa o umiarkowanej kondycji przestaje jeść około 10.-11. dnia, a tłusta aż trzy tygodnie przed porodem.
 
opr. (mir) na podstawie wykładu dr Zbigniewa Lacha
pt: Dlaczego krowy wysokowydajne żyją krócej?
 
Pełen tekst o przyczynach krótkowieczności polskich krów w „Hoduj z głową – bydło” nr 2/2011
 
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone